Odkrycie drugie. Science fiction.

Odkrycie drugie. Science fiction.

Dlaczego człowiekowi dziś tak trudno uwierzyć w Boga? Czyż nie dlatego, iż ludzie mają bardzo ograniczony umysł? Wszak wierzymy tylko w to, czego sami potrafimy dokonać – własną siłą, wyćwiczonymi umiejętnościami, dzięki wysokiemu IQ. A Bóg? Bóg jest po prostu dla nas nierealny, zaś Biblia to zbiór baśni, opowiadających o rzeczach, których sami nigdy nie bylibyśmy w stanie doświadczyć. Co więcej, nawet chrześcijanie często nie do końca wierzą w moc Boga. W szczególności zaś w fakt, że wszystko, co czynił Jezus, każdy cud jakiego dokonał podczas swego pobytu na ziemi, i dziś może mieć miejsce przez nasze ręce.

Zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie można znaleźć wiele miejsc, w których Bóg obdarzał człowieka nadludzką mocą. W 18 rozdziale I Księgi Królewskiej widzimy taką sytuację. Za panowania króla Achaba zarządcą na dworze królewskim był niejaki Obdiasz. Człowiek ten od wczesnej młodości służył Bogu. Mimo ciężkiej sytuacji w kraju (panowała susza, kazano zabić wszystkich proroków), był on gotowy być posłusznym Panu z narażeniem życia. Kiedy Obdiasz spotyka proroka Eliasza, który każe mu zawiadomić króla o swoim przybyciu, w strachu o swoje życie wypowiada on takie słowa: “Gdy ja ruszę się stąd, duch Pana może cię zanieść na miejsce, którego nie znam. Ja pójdę zanieść Achabowi wiadomość, a on cię tu nie zastanie i wtedy mnie zabije.” (wers.12a). Werset ten ukazuje nam nieograniczoną moc Boga. Oto Obdiasz boi się, iż Eliasz w każdej chwili może się znaleźć – za sprawą ducha Pana – w każdym dowolnym miejscu na ziemi. Czy przeciętny człowiek uwierzyłby w to, że ktoś może się przenieść z jednego miejsca w drugie? W mgnieniu oka? To jakby “podróż w czasie”. Czasami oglądamy filmy science fiction, w których dzieją się podobne wydarzenia, ale jak często zastanawiamy się nad tym, że dla Boga takie rzeczy są realne? I co więcej – że takie rzeczy mogą, przez wiarę w Jezusa, dotyczyć również nas?

W tym samym rozdziale I Księgi Królewskiej w wersetach 45 i 46 możemy przeczytać, że król Achab wsiadł na rydwan i uciekał przed ulewnym deszczem, “Eliasza zaś ogarnęła moc Pana, bo przepasawszy swoje biodra, biegł przed Achabem aż do wejścia do Jezreelu.” (wers. 46). Nie wyobrażam sobie, żeby najlepszy sprinter świata zdołał biec przed pędzącym rydwanem kilka kilometrów! Zwróćmy uwagę na to, iż Słowo wskazuje nam, że prorok biegł przed Achabem. Oznacza to, iż Eliasz musiał wyprzedzić rydwan, na którym znajdował się król Achab. To moc Pana, która ogarnęła Eliasza, sprawiła, że był on do tego zdolny. Science fiction? Bynajmniej…

Również i w czasach Nowego Testamentu miały miejsce niesamowite i niewiarygodne wydarzenia. Ludzie byli uzdrawiani, wzbudzani z martwych, woda stawała się winem, jedzenie w cudowny sposób się rozmnażało. A dziś, Słowo Pana zapewnia nas, że przez Jezusa Chrystusa mamy moc do czynienia wszystkich tych rzeczy, a nawet większych (Jan 14:12). Zatem dlaczego tak trudno nam w to uwierzyć? Dlaczego z tego nie korzystamy? Czy nie dlatego, że sami siebie ograniczamy przez nasze myśli? A może gdyby troszkę odpuścić? Oduczyć się starego myślenia? Zacząć żyć realiami Bożego Słowa? Wówczas owa „fantazja” mogłaby stać się czymś rzeczywistym.

Prośmy Pana o większą wiarę, a to, co niemożliwe, będzie naszym udziałem. Nie ograniczajmy Boga!

Iza Ł.

2018-02-26T18:40:04+00:00 29 stycznia 2010|Kategorie: Odkrycia|