Tęsknoty

Tęsknota siódma. Być jak Jezus.

2018-02-26T18:21:06+00:00 21 września 2012|Kategorie: Tęsknoty|

Im częściej staję przed koniecznością zastosowania tej chrześcijańskiej zasady, tym bardziej zdaję sobie sprawę, jakie to trudne naśladować Pana. Ale ponieważ bardzo go kocham, staram się z całych sił, pomimo, że czasem wychodzi, a czasem nie.

(więcej…)

Tęsknota szósta. Wiatr. Olej. Ogień.

2018-02-26T18:20:37+00:00 2 lipca 2011|Kategorie: Tęsknoty|

Te trzy elementy każdemu chrześcijaninowi jednoznacznie kojarzą się z Duchem Świętym. Nowy, jak i Stary Testament wielokrotnie ukazuje Ducha Boga Żywego poprzez te symbole. Poruszona nauczaniem na ten temat zadaję sobie pytanie czego mi dzisiaj potrzeba? Jakiego działania Ducha oczekuje moje serce? Za czym tęskni moja dusza? Czego najbardziej mi brakuje?

(więcej…)

Tęsknota piąta. Czekanie.

2018-02-26T18:21:21+00:00 24 kwietnia 2010|Kategorie: Tęsknoty|

Zdawało mi się, że to nic trudnego. Że potrafię. Że troszkę poczytam, podpatrzę, nauczę się. Że zdiagnozuję błędy innych i uniknę ich powielania. Że dam radę. Zdawało mi się, że to będzie naprawdę łatwe. Uwierzyć. Zaufać. I czekać. Ilu z was wie, jak bardzo się pomyliłam?

(więcej…)

Tęsknota czwarta. Za ukojeniem.

2018-02-26T18:22:10+00:00 31 stycznia 2010|Kategorie: Tęsknoty|

Pan podtrzymuje wszystkich upadających i podnosi wszystkich zgnębionych. (Ps. 145:14)

Czy mieliście kiedyś taki dzień w pracy, że zdawało się wam, iż jesteście w oku cyklonu? W dodatku sztab kryzysowy nie dotarł do was na czas z informacją o zagrożeniu i nie byliście w stanie już nic zrobić? A mieliście kilka takich dni w tygodniu? Jeden po drugim? Jeśli nie, jeśli nigdy czegoś takiego nie przeżyliście, to naprawdę, NAPRAWDĘ macie za co dziękować niebiosom. A jeśli mieliście i udało się wam ujść z życiem z tego cyklonu, tym bardziej macie powody do dziękczynienia.

(więcej…)

Tęsknota trzecia. Wytrwałość.

2018-02-26T18:22:56+00:00 9 stycznia 2010|Kategorie: Tęsknoty|

Gdy niemalże wszystkie światła okien mojego miasta gasną, a w ich szybach iskrzy się jedynie niebieskawa poświata przycupniętych w kątach salonów telewizorów, gdy mój telefon przestaje rozbrzmiewać dźwiękami przychodzących wiadomości, a odgłosy życia sąsiadów za ścianą cichną i spokoju moich czterech ścian nie mąci włączona zmywarka do naczyń, czy zawodzące zbyt głośnym płaczem dziecię młodych rodziców spod 6-tki, gdy noc głęboko wdziera się do mojego świata, a moje ciało domaga się odpocznienia, po pełnym rozmaitych wydarzeń kolejnym dniu, gdy już wszystkie koty dawno śpią… – lubię zanurzyć się z parującym kubkiem zielonej herbaty w ulubionym rogu najwygodniejszej na świecie kanapy, której jestem szczęśliwą właścicielką, by swobodnie dać ponieść się myślom, kłębiącym się w mojej głowie.

(więcej…)

Tęsknota druga. Przyjaciele.

2018-02-26T18:23:31+00:00 15 listopada 2009|Kategorie: Tęsknoty|

Od kilku miesięcy czekali na mnie z utęsknieniem, jednak gdy już ustaliliśmy datę mojego przyjazdu, ich oczekiwanie przybrało postać niecierpliwego wyczekiwania. Gdy dotarłam do nich szarym popołudniem tego listopadowego dnia, na progu domu przywitały mnie trzy pokolenia – moi przyjaciele, ich rodzice i ich czteroletnia córeczka. Nareszcie jestem! On zajął się moimi bagażami (jak zwykle zbyt ciężkimi jak na tak krótkie odwiedziny), ona podała pyszną zupę pomidorową z bazylią i czosnkiem, a owa czteroletnia słodycz uraczyła mnie feerią swoich cudownych dziecięcych uśmiechów. Tak, to jest mój drugi dom…

(więcej…)

Tęsknota pierwsza. Aby do wiosny.

2018-02-26T18:24:07+00:00 5 listopada 2009|Kategorie: Tęsknoty|

Salomon pisał, że wszystko ma swój czas i każda sprawa pod niebem ma swoją porę (Kazn. 3:1). Ale dlaczego czas szarej, ponurej, jesiennej aury ciągnie się w naszym klimacie aż tak długo? Na przekór temu, co się dzieje za oknem, stroję się w kolorowe szmatki, jednak jak poradzić sobie z nastrojem, który – przyznajmy – kolorowy wcale nie jest?

(więcej…)